Dlaczego brak sukcesji kosztuje więcej niż wakat i zagraża ciągłości działania?
17 sie
Autor: Jacek Płuciennik – Executive Search Polska
Data publikacji: 17 sierpnia 2026
Czas czytania: 10 minut
Wszyscy wiedzą, że sukcesja jest ważna. Niewielu traktuje ją priorytetowo
Podczas spotkań z właścicielami firm i członkami zarządów niemal zawsze słyszę podobne stwierdzenie:
„Musimy kiedyś zająć się sukcesją.”
Słowo „kiedyś” jest tutaj najdroższym słowem w całym zdaniu.
Firmy przygotowują:
- budżety,
- inwestycje,
- strategie sprzedaży,
- plany CAPEX,
- transformacje organizacyjne.
Jednocześnie odkładają rozmowę o tym, kto przejmie odpowiedzialność za organizację, gdy zabraknie kluczowego lidera.
A przecież sukcesja nie jest projektem personalnym.
Sukcesja jest elementem zarządzania ryzykiem biznesowym.
Pytanie, którego wiele zarządów unika
Wyobraźmy sobie sytuację.
Członek zarządu odpowiedzialny za finanse nagle trafia do szpitala.
Przez kilka tygodni nie może wykonywać obowiązków.
Pojawia się pytanie:
Kto podpisze listę płac, jeżeli tylko ta osoba posiada odpowiednie umocowanie?
Kto podpisze:
- umowy,
- dokumenty finansowe,
- przelewy,
- decyzje inwestycyjne,
- zobowiązania wobec kontrahentów?
Kto przejmie odpowiedzialność za krytyczne decyzje?
I jeszcze ważniejsze pytanie:
Jak długo organizacja może funkcjonować bez tej osoby?
Jeżeli odpowiedź nie jest jednoznaczna, problem już istnieje.
Wakat nie jest największym kosztem
Wiele firm patrzy na wakat przez pryzmat wynagrodzenia.
To błąd.
Wakat na stanowisku specjalisty i wakat na stanowisku odpowiedzialnym za wynik firmy to dwa różne światy.
Brak CFO może oznaczać:
- wolniejsze decyzje finansowe,
- opóźnienie inwestycji,
- gorszą kontrolę płynności,
- wzrost ryzyka kredytowego.
Brak COO może oznaczać:
- spowolnienie projektów,
- przeciążenie zarządu,
- brak właściciela odpowiedzialności operacyjnej.
Brak Dyrektora Sprzedaży może oznaczać:
- utratę klientów,
- obniżenie marży,
- spadek dynamiki wzrostu.
Brak lidera nie powoduje tylko pustego miejsca w strukturze.
Brak lidera powoduje pustkę decyzyjną.
Koszt, którego nie widać w Excelu
Najgroźniejsze koszty rzadko pojawiają się od razu w raportach finansowych.
Pojawiają się:
- opóźnione decyzje,
- przesunięte inwestycje,
- utracone okazje rynkowe,
- wydłużone procesy,
- przeciążenie innych liderów.
W pierwszych tygodniach organizacja zazwyczaj radzi sobie całkiem dobrze.
To właśnie dlatego problem jest tak niebezpieczny.
Nie wygląda jak kryzys.
Wygląda jak chwilowa niedogodność.
Dopiero po kilku miesiącach okazuje się, że firma utraciła tempo działania.
A tempo jest dziś jedną z najważniejszych przewag konkurencyjnych.
Sukcesja dotyczy nie tylko prezesa
Jednym z największych mitów jest przekonanie, że sukcesja dotyczy wyłącznie właściciela firmy lub prezesa.
Największe ryzyko bardzo często znajduje się gdzie indziej.
Na stanowiskach odpowiedzialnych za:
- finanse,
- sprzedaż,
- produkcję,
- operacje,
- jakość,
- rozwój biznesu.
To właśnie tam brak następcy może w ciągu kilku tygodni przełożyć się na realny wynik organizacji.
„Największym błędem nie jest brak następcy. Największym błędem jest przekonanie, że będzie jeszcze czas, aby go znaleźć.”
Jacek Płuciennik – MBA | Human Capital First
Dlaczego firmy nie przygotowują sukcesji?
Najczęściej problem nie wynika ze złych intencji.
Problem wynika z psychologii.
1. Wszystko działa
Skoro organizacja funkcjonuje poprawnie, problem wydaje się odległy.
2. Lider nie planuje odejścia
To najczęstsze złudzenie bezpieczeństwa.
3. Trudne decyzje są odkładane
Rozmowa o sukcesji oznacza rozmowę o przyszłości organizacji.
Nie każdy chce ją prowadzić.
4. Firma wierzy w improwizację
„Jakoś sobie poradzimy” to jedno z najdroższych założeń w zarządzaniu.
Kiedy sukcesja przestaje być możliwa wewnętrznie?
To bardzo ważne pytanie.
Nie każdą lukę kompetencyjną można uzupełnić własnymi zasobami.
Czasami organizacja potrzebuje doświadczeń, których po prostu jeszcze nie posiada.
Na przykład:
- wejścia do grupy kapitałowej,
- restrukturyzacji,
- zarządzania wielozakładową strukturą,
- wzrostu międzynarodowego,
- transformacji operacyjnej.
W takich sytuacjach sukcesja wewnętrzna nie zawsze wystarcza.
Właśnie wtedy pojawia się rola Executive Search.
Nie jako procesu pozyskania CV.
Jako procesu pozyskania kompetencji krytycznych dla przyszłości organizacji.
Więcej o wpływie decyzji personalnych na wynik firmy pisałem tutaj
Rekrutacja nie rozwiązuje problemów
oraz
Dlaczego firma nie straciła tylko lidera
Sukcesja to strategia, nie plan awaryjny
Najbardziej dojrzałe organizacje nie pytają:
„Kto zastąpi lidera, gdy odejdzie?”
Pytają:
„Czy mamy dziś ludzi gotowych przejąć odpowiedzialność za przyszłość firmy?”
To zupełnie inny sposób myślenia.
„Firmy nie przegrywają dlatego, że odchodzą liderzy. Firmy przegrywają wtedy, gdy wcześniej nie przygotowały ludzi zdolnych przejąć odpowiedzialność.”
Jacek Płuciennik – Founder be5 GROUP
Dwa pytania dla zarządu
Jeżeli jesteś właścicielem firmy lub członkiem zarządu, odpowiedz sobie szczerze:
Które stanowiska w organizacji są krytyczne dla ciągłości działania?
Kto przejmie odpowiedzialność, jeśli jutro zabraknie osoby pełniącej tę rolę?
Jeżeli odpowiedzi nie są jednoznaczne, warto potraktować sukcesję jako temat strategiczny.
Nie za rok.
Nie za dwa lata.
Dzisiaj.
Strategiczny wniosek
Koszt wakatu można oszacować.
Koszt utraconych decyzji, opóźnionych projektów, problemów reputacyjnych i braku ciągłości działania jest znacznie trudniejszy do policzenia.
To właśnie dlatego brak sukcesji bardzo często kosztuje więcej niż sam wakat.
Sukcesja nie jest planem B.
Sukcesja jest elementem strategii.
Powiązane artykuły
Dlaczego CEO nie kupuje Executive Search
O autorze
Jacek Płuciennik – Founder be5 GROUP
Ekspert Executive Search, sukcesji oraz zarządzania kapitałem ludzkim.
Pomaga właścicielom firm i zarządom ograniczać koszt wakatów oraz błędnych decyzji personalnych.
www.jacek-pluciennik.pl
www.be5-group.pl
Sprawdź naszą ofertę już dziś
Sprawdź nasze usługi, które pomogą Twojej firmie osiągnąć sukces. Skontaktuj się z nami, aby dowiedzieć się więcej!
Przeglądaj inne artykuły
16 sie
Restrukturyzacja ujawniła problem sukcesji. To on zadecydował o przyszłości Firmy.
Większość organizacji uważa, że restrukturyzacja dotyczy procesów, struktury i dokumentów. W praktyce największym wyzwaniem okazuje się sukcesja oraz odpowiedź na pytanie, kto będzie zarządzał organizacją po zakończeniu zmian. To właśnie jakość liderów i przygotowanie następców najczęściej decydują o powodzeniu całego procesu.
14 sie
Pełny kalendarz prezesa nie jest problemem. Jest objawem.
Kilka tygodni temu podczas rozmowy z właścicielem firmy produkcyjnej usłyszałem: "Od rana do wieczora mam spotkania. Nie mam już czasu myśleć o rozwoju firmy." Organizacja zatrudniała ponad 300 osób. Miała dyrektorów. Managerów. Kierowników. A mimo to większość ważniejszych decyzji nadal trafiała do właściciela. Po godzinie rozmowy okazało się, że problem nie znajduje się w kalendarzu. Problem znajdował się w organizacji. I właśnie dlatego coraz częściej uważam, że kalendarz prezesa jest jednym z najciekawszych narzędzi diagnostycznych w biznesie.
12 sie
Firma nie straciła lidera. Najpierw straciła wiedzę, decyzje i przewagę.
Większość organizacji uważa, że problem sukcesji zaczyna się wtedy, gdy kluczowy lider składa wypowiedzenie. To błąd. Problemy zaczynają się dużo wcześniej. W dniu, w którym wiedza, relacje, odpowiedzialność i zdolność do podejmowania decyzji skupiają się w rękach jednej osoby. Jeżeli organizacja nie buduje sukcesji, nie przekazuje wiedzy i nie przygotowuje następców, koszt wakatu pojawia się jeszcze przed odejściem lidera. W praktyce sukcesja jest jednym z najważniejszych elementów bezpieczeństwa organizacji. Nie tylko personalnego. Biznesowego.